Marcin Ignasiak

radca prawny

Prowadzę kancelarię w Katowicach i od kilku lat zajmuję się obsługą prawną przedsiębiorców - zarówno indywidualnych, jak i spółek - we wszystkich sprawach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Jak założyć własną restaurację?

Marcin Ignasiak18 marca 2019Komentarze (0)

Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic. To razem właśnie mamy tyle,
w sam raz tyle, żeby założyć … restaurację! 

Witam Cię serdecznie na moim blogu!

To mój pierwszy wpis, więc zacznę od samego początku. Jak otworzyć swoją własną restuarację? 

Od czego zacząć? Cóż, jestem prawnikiem, więc odpowiedź może być tylko jedna – od prawa! A konkretnie od formy prawnej. To, jaką formę wybierzesz, będzie miało ogromny wpływ na to, jak potoczą się losy Twojego lokalu, zwłaszcza w kluczowym, pierwszym okresie.

Samodzielna działalność gospodarcza 

Najprostszą formą jest rejestracja swojej własnej firmy. Wypełniasz formularz przez internet, idziesz do urzędu miasta albo gminy i składasz jeden podpis na oczach urzędnika, z urzędu dostajesz NIP i REGON. Gratulacje, masz już swoją własną restaurację! Firma „Szalony Widelec Jan Kowalski” może zacząć sprzedawać hot dogi. Oczywiście, nawet droga do najprostszego food trucka dopiero się rozpoczyna, ale pierwsze formalności masz już za sobą.

  • Teoretycznie możesz działać nawet bez rejestrowania działalności. Jeżeli Twój przychód (uwaga! przychód, nie dochód – czyli każda złotówka, którą dostaniesz od klienta, nawet jeśli kwota ta nie wystarcza na zakup składników) nie przekracza 1125 zł miesięcznie (w 2019 r.) a działalność nie wymaga koncesji, pozwolenia lub licencji (czyli beczka z piwem odpada), nie masz obowiązku rejestrowania działalności. Może to sposób na zarobienie pieniędzy na pierwszego food trucka?  

Minusy są takie, że pod względem prawnym Twoja restauracja to Ty. Cokolwiek się stanie, odpowiadasz od razu całym swoim prywatnym majątkiem i nie pomogą żadne tłumaczenia, że ten samochód, który komornik chciałby zlicytować, nie był przecież na firmę.

Jeżeli chcesz zatrudniać pracowników, to możesz w tej formie prowadzić nawet wielką restaurację. Uważaj jednak, jeśli planujesz, że gotować będzie żona, kelnerkami będą dwie córki a syn będzie obierać ziemniaki (albo te same osoby w dowolnej innej kombinacji) – staną się w ten sposób osobami współpracującymi, a to wiąże się z wyższymi kosztami, o czym wkrótce przeczytasz w osobnym wpisie.

Założenie Spółki 

Ziemi obiecanej Reymonta, z której cytatem posłużyłem się na początku tego wpisu, Karol, Max i Moryc wspólnie zakładali wielką fabrykę. Tak jak fabrykę, restaurację można też założyć wspólnie. Można oczywiście po prostu „dogadać się” i dzielić wkład, zyski i koszty bez tworzenia żadnego nowego podmiotu, ale w razie jakichkolwiek problemów „wspólnik” pozostaje bez wsparcia w przepisach, które regulowałyby taką współpracę.

Najprostszą formą jest umowa spółki cywilnej. Napisałem „umowa”, bo spółka cywilna nie jest osobnym podmiotem, a jedynie umową między wspólnikami. Prawnicy mogą o tej różnicy, związanych z nią konsekwencjach i powszechnie popełnianych błędach rozprawiać godzinami, zupełnie nie zważając na to, że wszyscy inni dawno już się znudzili i sobie poszli. Praktyczną stroną jest to, że relacje między wspólnikami reguluje spisana umowa, a spółka cywilna jest osobnym od wspólników podatnikiem.

Kolejną powszechnie stosowaną formą prawną jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej ogromnym plusem jest zawarta w nazwie ograniczona odpowiedzialność – wspólnicy nie odpowiadają za długi spółki. Żeby nie było zbyt kolorowo, spółka z o.o. wiąże się z większą ilością formalności i wyższymi kosztami, tak założenia, jak i późniejszego prowadzenia.

  • Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością może założyć też jedna osoba, tworząc w ten sposób zupełnie nowym podmiot i – pod pewnymi warunkami – unikając odpowiedzialności za długi restauracji z prywatnego majątku. Jeżeli prowadzisz już swoją restaurację w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, być może opłaca
    Ci się przekształcić ją w spółkę z o.o.

Jeżeli Ty masz pieniądze, a Twój wspólnik genialny pomysł i niepowtarzalne przepisy, to możecie założyć spółkę komandytową. Ty będziesz odpowiadać tylko do ściśle określonej kwoty.

Możliwości jest sporo. Istnieją też spółki jawne a nawet mieszanki różnych spółek (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa – w tej formie działa na przykład jedna z najpopularniejszych sieci supermarketów). Dobranie odpowiedniej dla Ciebie formy to jedna z najważniejszych decyzji na starcie. Dobry wybór pozwoli Ci lepiej zarządzać kosztami i ryzykiem a jeżeli otwierasz restaurację ze wspólnikami, pomoże wam ułożyć wzajemne relacje i uniknąć niepotrzebnych konfliktów.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 518-398-597 e-mail: kancelaria@marcinignasiak.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Ignasiak Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marcin Ignasiak z siedzibą w Katowicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@marcinignasiak.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Następny wpis: